Bartosz Kurek przed Igrzyskami: „Wiemy, z czym to się je i co nas czeka”

Bartosz Kurek udzielił wywiadu portalowi expressilustrowany.pl przed zbliżającym się siatkarskim turniejem na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Zawodnik przyznał, że droga do medalu jest długa.

– Z jednej strony Polska w siatkówce nie zdobyła olimpijskiego medalu od 1976 r. Z drugiej ta grupa zawodników, którą mamy obecnie, nigdy nie była minimalistami. Zobaczymy, jak sprawy się potoczą. Niech wszystko zweryfikuje boisko, a życzenia składajmy sobie przy odpowiednich do tego okazjach – powiedział Kurek.

32-latek był wybierany najlepszym siatkarzem mistrzostw świata w 2018 roku oraz tegorocznej Ligi Narodów. Zapytany o to, czy chciałby otrzymać taką nagrodę również podczas Igrzysk Olimpijskich przyznał, że tak, jeśli będzie ona przyznawana tylko dla gracza zwycięskiej drużyny.

– Nikt nie chce bardziej odnieść sukcesu, niż my sami. Od kilkunastu lat jestem w kadrze i od zawsze powtarzam, że na tych zawodników, z którymi mam przyjemność grać, nikt nie nakłada większej presji niż oni sami. Wiemy, z czym to się je i co nas czeka. Damy z siebie wszystko. To bardzo trywialne i nudne, ale to po prostu trzeba zrobić – przyznał siatkarz.

Wioślarze pokazali klasę. Mamy szansę na medale!

Kurek przyznał, że co prawda reprezentacja Polski z Vitalem Heynenem wygrywała już turnieje, ale nie grała pod jego wodzą na Olimpiadzie. Zawodnicy muszą „zrobić coś niezwykłego, aby coś niezwykłego osiągnąć”. Kluczowy może okazać się mecz ćwierćfinałowy.

– W drugiej grupie jest wielu kandydatów na ciekawy ćwierćfinał. Zdajemy sobie sprawę, że to będzie kluczowy mecz. To góra, która od wielu lat pozostaje w sferze marzeń i którą musimy w końcu zdobyć – dodał Kurek.

Najnowsze informacje