Były trener siatkarek: „Liczę, że zawodniczki dostaną zagranicznego trenera”

W PZPS trwa debata na temat nowego trenera reprezentacji Polski kobiet. Swoją opinię na ten temat wyraził były selekcjoner tej kadry Piotr Makowski w rozmowie z „TVP Sport”.

– Mam nadzieję, że potencjał, którym dysponujemy w końcu zostanie wykorzystany. Jest wiele młodych, perspektywicznych zawodniczek. Mistrzostwa świata w 2022 roku odbędą się między innymi w Polsce. Kto będzie kontynuatorem myśli szkoleniowej? Liczę, że zawodniczki dostaną zagranicznego trenera. Od wielu lat na to czekam – powiedział Makowski.

W zeszłym tygodniu z pracą z reprezentacją Polski siatkarek zrezygnował Jacek Nawrocki. Trener nie otrzymał pozwolenia od PZPS na łączenie obowiązków z prowadzeniem zespołu Chemika Police.

– Olbrzymią pracę wykonał Jacek Nawrocki. Zespół jest gotowy, by grać jeszcze lepiej. Warunek jest jeden – wszystkie najlepsze zawodniczki powinny się pojawić na zgrupowaniu. Myślę przede wszystkim o Joannie Wołosz. Najlepszą siatkówkę panie grały, gdy ona była obecna – stwierdził były selekcjoner.

Makowski został zapytany o to, czy nie chciałby wrócić do pracy z reprezentacją – Nie, nie. Zajmuję się innymi kwestiami. Miałem już swoją szansę. Prowadziłem kadrę w bardzo trudnym okresie. Nie narzekam. To był krótki okres, z wieloma kłopotami, na które nie mieliśmy wpływu, ale udało się podołać wyzwaniu. Potrzebny jest nam trener, który skonsoliduje środowisko. Formuła się wypaliła. Potrzeba nowego impulsu. Tak się dzieje w siatkówce – dodał.

Jest kilku zagranicznych kandydatów do objęcia reprezentacji. Chodzi o Vitala Heynena, który w poniedziałek rozstał się z kadrą mężczyzn, Stephane’a Antigi, który pracuje obecnie w bydgoskim KS DevelopRes, oraz Ferhana Akbasa, który do niedawna prowadził zespół Chemika Police.