Cezary Pazura: Edyta chciała ode mnie odejść

Edyta Gąsior
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Aktywna obserwatorka otaczającej rzeczywistości. Na mPress.pl zajmuje się głównie gwiazdami i tematami lifestylowymi.

Cezary i Edyta Pazura to zgrana para od 12 lat. Nie było między nimi poważnych konfliktów, a przynajmniej nie wyciekały one do prasy. Teraz jednak sam Pazura postanowił opowiedzieć, że w pewnym okresie ich życia nie było łatwo. Aktor przyznaje, że żona chciała od niego odejść.

W najnowszym wywiadzie Pazura otworzył się w sposób, w jaki rzadko to robi. Niechętnie opowiada o swoim życiu prywatnym, a o związkach szczególnie. Jednak jego obecny związek, z Edytą Pazurą (Zając), wzbudza szczególne zainteresowanie. Aktor postanowił w końcu uchylić rąbka tajemnicy dziennikarzom branżowego serwisu “Party”.

Cezary Pazura: Edyta chciała mnie zostawić

Zaczęło się w pociągu. To tam przyszli kochankowie poznali się i od razu nawiązała się między nimi silna relacja. Z czasem zaczęli regularnie się spotykać. Wydawałoby się, że dla młodej, 26-letniej wówczas dziewczyny wejście w stałą relację ze znanym aktorem to wymarzony scenariusz. Rzeczywistość okazała się jednak zgoła bardziej brutalna.

Szybko okazało się, że zainteresowanie mediów ich związkiem jest tak duże, że Edyta nie jest w stanie tego znieść. Był to dla niej szok. Dosłownie z dnia na dzień z anonimowej osoby stała się postacią publiczną. Człowiekiem, na którego za każdym rogiem czają się żądni sensacji paparazzi.

Edytka miała ogromne wątpliwości, bo różne media zrobiły z naszego życia piekło. Wszystkie atuty, które miała: młodość, otwartość, potencjał, wykorzystano przeciwko niej. To jej tak podcięło skrzydła i psychicznie ją podłamało, że chciała zakończyć nasz związek. Poświęcić to uczucie, bo nie widziała dla nas żadnej przyszłości – wspomina Cezary Pazura.

Błagał Edytę, by zmieniła zdanie

Młoda kobieta musiała to wszystko “przetrawić”. Choć było to dla niej niezwykle trudne, nagle ucięła wszelkie kontakty z Pazurą. Niewykluczone, że odrzucając kolejne połączenia wylała morze łez. Jak wspomina dziś 58-letni aktor, musiał intensywnie ją przekonywać, by dała im szansę.

– Wiedziałem, że jak jej nie przekonam, jak odłoży słuchawkę, to będzie koniec. Takich chwil zwątpienia było więcej, ale one nas tylko umocniły – powiedział. Jak widać, udało się. Wścibscy dziennikarze w końcu przestali zwracać uwagę na różnicę wieku dzielącą Cezarego Pazurę i jego żonę. Wynosi ona 26 lat i nawet dekadę temu stanowiła dla społeczeństwa niesamowity szok.

Najnowsze informacje