Franciszek Pieczka wraca do gry! Znów zobaczymy go na ekranie

TYLKO U NAS. Dobre wieści dla fanów Franciszka Pieczki. Zaledwie kilka miesięcy temu media spekulowały o jego wycofaniu się z aktywności artystycznej. Wówczas redakcja mPress.pl pogłoski zdementowała, po kontakcie z synem aktora – Piotrem Pieczką. Teraz dowiedzieliśmy się, że już wkrótce będziemy mieli okazję zobaczyć 94-letniego Franciszka Pieczkę w nowej roli.

  • Jako pierwsi publikujemy informacje o powrocie Franciszka Pieczki
  • Legendarny aktor zgodził się zagrać w produkcji, która bez wątpienia pozostanie bliska jego sercu
  • Dlaczego będzie to przygoda szczególna, wyjaśniamy poniżej
  • Więcej ciekawych artykułów na stronie głównej mPress

Decyzja nie była łatwa, ale koniec końców Franciszek Pieczka przyjął propozycję roli, jaką otrzymał kilka tygodni temu. Portal mPress.pl jako pierwszy informuje o tym, że – najprawdopodobniej już jesienią – widzowie będą mieli okazję zobaczyć produkcję z udziałem uwielbianego aktora. Gdzie zagra?

Powrót Franciszka Pieczki. Zobaczymy go w zupełnie nowej roli

Tym razem leciwy artysta nie wcieli się w budzącą sympatię rolę Stacha Japycza – „głosu rozsądku” wilkowyjskiej ławeczki, jak w serialu Ranczo. Nie zagra także – co oczywiste – sprawnego fizycznie  i ambitnego żołnierza (Gustlik), jak w kultowych Czterech pancernych i psie. – To będzie coś zupełnie innego – mówi nam jedna z osób odpowiedzialnych za produkcję. Pieczka ma wcielić się w – co ciekawe – bardziej negatywną rolę „zrzędliwego dziadka”.

Oto, gdzie wakacje spędza Franciszek Pieczka. 94-letni aktor korzysta z życia!

Na razie jednak nie możemy ujawniać szczegółów dotyczących filmu i roli, w jaką wcieli się Franciszek Pieczka. Na pewno jednak będzie ona na tyle charakterystyczna, że na długo zapadnie odbiorcom w pamięć. Tak jak sam film, który – co by nie mówić – zaliczymy raczej do kategorii „ciężkiego kina”. Wątki, które się w nim pojawiają nierzadko budziły w naszym kraju kontrowersje. Dodatkowo fabuła produkcji może niektórych zszokować. Natomiast – jak zapewniają osoby za nią odpowiedzialne – tylko początkowo.

– Wbrew pozorom nie będzie to jednak pozostawiało u widza uczucia obrzydzenia czy niesmaku – mówi nam wnuczka Franciszka Pieczki, Alicja Pieczka, która jest kierowniczką produkcji filmu. Dokładna data jego premiery nie jest jeszcze znana. Prognozuje się jednak jesień 2022 r. Zdjęcia natomiast potrwają do końca sierpnia.

0
Skomentuj ten artykułx