Igrzyska w Tokio… na celowniku rosyjskich hakerów!

Washington Post ostrzega, że rosyjscy hakerzy mogą próbować sabotować otwarte dziś Igrzyska Olimpijskie w Tokio. Informacje o potencjalnych atakach podały m.in. agencje bezpieczeństwa USA i Wielkiej Brytanii.

Dziennik wymienia potencjalne sposoby hakerów na przeszkodzenie w przeprowadzeniu Igrzysk. Chodzi m.in. o ataki ransomware, włamania oraz phishing. Wszystko po to, by zakłócić transmitowanie wydarzeń, wykradać oraz publikować wrażliwe dane, czy zakłócać infrastrukturę cyfrową, która wspomaga imprezę.

– Oni robili to już w przeszłości. Okoliczności są takie same, jeśli chodzi o zakaz występów dla rosyjskich sportowców (pod rosyjską flagą) i wiemy, że się na to przygotowali – powiedział dyrektor firmy FireEye John Hultqvist w wywiadzie dla CBS.

Dziennik Washington Post przypomina także o tym, że hakerzy atakowali już podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro i Pjongczangu. Największa aktywność miała miejsce podczas ceremonii otwarcia imprezy w Korei Południowej, ucierpiały też organizacje antydopingowe. Rosyjscy hakerzy chcieli zrzucić odpowiedzialność za ataki na Chiny lub Koreę Północną, ale śledztwo amerykańskie wykazało, że była to nieprawda.

Już wczoraj japońska firma MBSD wykryła próbę ataku na komputery w Kraju Kwitnącej Wiśni. Hakerzy starali się zainfekować wirusami wysyłanymi drogą mailową dyski i wymazać z nich dane.

Igrzyska Olimpijskie w Tokio zostały dziś oficjalnie zainaugurowane. Ogień olimpijski na stadionie odpaliła Naomi Osaka, jedna z najlepszych tenisistek świata.

Najnowsze informacje