Ludovic Obraniak chyba oszalał. Chciał zostać selekcjonerem reprezentacji Polski

Bardzo ciekawe wieści na Twitterze przekazał dziennikarz „Sport.pl” Kacper Sosnowski. Jego zdaniem o posadę selekcjonera reprezentacji Polski starał się w ostatnim czasie Ludovic Obraniak.

Obraniak ze względu na swoje korzenie otrzymał w 2009 roku polskie obywatelstwo i zaraz potem zadebiutował w reprezentacji. Premierowy mecz był w jego wykonaniu bardzo udany, ponieważ strzelił Grekom dwie bramki.

Ofensywny pomocnik w koszulce z orzełkiem na piersi zagrał 34 razy. Był podstawowym piłkarzem Polski na nieudanych mistrzostwach Europy w 2012 roku. Ostatni występ Obraniaka w kadrze przypadł na maj 2014 roku i towarzyskie starcie z Niemcami.

Podczas gry Obraniaka w reprezentacji narastało wiele kontrowersji z tym związanych. Piłkarzowi zarzucano, że nie uczy się polskiego i słabo integruje z grupą. To między innymi w niego rzucano znaną frazą „farbowany lis”.

Obraniak wysłał CV do PZPN-u

W ostatnich tygodniach trwała narodowa debata na temat nowego selekcjonera. Ostatecznie prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Cezary Kulesza wybrał doświadczonego Fernando Santosa.

Zanim Kulesza zdecydował, media plotkowały o wielu nazwiskach. Przewijały się takie postaci jak Paulo Bento, Roberto Martinez, Vladimir Petković czy Steven Gerrard. Opcji nie brakowało.

Jak się okazuje, Obraniak także postanowił wziąć udział w wyścigu o tę posadę. Według wspomnianego dziennikarza były zawodnik m.in. Lille wysłał do PZPN-u swoje CV i zapragnął pracować z polską kadrą.

Ten pomysł nie tylko jest absurdalny sam w sobie, lecz nabiera na kuriozalności, gdy dowiadujemy się, że Obraniak nie posiada nawet odpowiednich uprawnień. Popularny „Ludo” jako trener właściwie zaczyna. Do tej pory prowadził jedynie zespoły z niższych lig francuskich.

0
Skomentuj ten artykułx