Nawrocki zwrócił się do emerytów. Obiecuje wielkie zmiany tuż po zaprzysiężeniu

Karol Nawrocki zwrócił do emerytów. Prezydent elekt to rzadki przypadek polityka, który obietnice składa już po wygranych wyborach, a nie przed. Mało tego – potwierdzono już, że prace nad zmianami w systemie emerytalnym są już właściwie zakończone. Będą większe pieniądze? Tak. Czy Nawrocki jako prezydent zdoła to przeforsować? Trudno w to wątpić. Wyjaśniamy, co chce zmienić i kto zyska najwięcej.

Emeryci mogą już zacierać ręce. Skoro bowiem świeżo wybrany prezydent RP zapowiada, że jego reformy całkowicie zmienią życie seniorów, to zdaje się, że nie ma już powodów, by kluczyć.

Tuż po objęciu urzędu przez Karola Nawrockiego, do Sejmu mają trafić projekty ustaw przygotowywane przez jego zespół. Jedna z ważniejszych propozycji dotyczy emerytur i rent.

Jak ustalił „Fakt”, planowane zmiany mogą być szczególnie korzystne dla osób z najniższymi świadczeniami. Największe emocje budzi pomysł przebudowy systemu waloryzacji.

Karol Nawrocki proponuje duże zmiany w systemie emerytalnym

Zamiast dotychczasowego modelu procentowego, prezydent elekt chce wprowadzić mechanizm mieszany – kwotowo-procentowy. Gwarantowana podwyżka miałaby wynieść co najmniej 150 zł brutto miesięcznie. To rozwiązanie daje większą pewność wzrostu dochodów, nawet przy stabilnych cenach i niskiej inflacji. Czy zyskają tylko beneficjenci najniższych świadczeń?

Otóż z symulacji opublikowanej przez „Fakt” wynika, że nowe zasady najbardziej przysłużą się tym, którzy dziś otrzymują relatywnie niskie emerytury. Osoba z miesięcznym świadczeniem na poziomie 1 820 zł netto mogłaby zyskać nawet 136 zł. Dla porównania – w obecnym systemie byłoby to zaledwie 94 zł.

W przypadku emerytur przekraczających 3 000 zł różnica będzie mniej wyraźna. Wciąż jednak nawet osoby z wyższymi świadczeniami zauważą wzrost wypłat, choć nie tak odczuwalny jak w przypadku seniorów z niższymi dochodami.