Piękna postawa Piotra Pieczki. Oto, co odpowiedział naszej redakcji ws. ojca

Ola Niziołek
Ola Niziołek
Dziennikarka działu Show-biznes w mPress.pl. Interesuję się również tematyką społeczną.

Piotr Pieczka to syn jednego z najbardziej legendarnych, żyjących aktorów w Polsce. Mowa oczywiście o Franciszku Pieczce. Aktor skończył w styczniu 94 lata, a z jego ust wciąż nie schodzi uśmiech. Dlaczego?

Otóż dlatego, że Franciszek Pieczka wie, że ma dla kogo żyć. I – mimo, że zbliża się do setki – nie opuszcza go pogoda ducha. Może liczyć na wsparcie najbliższych, czym niestety nie każda starsza osoba może się pochwalić. 

Piotr Pieczka odpisał redakcji mPress. Szlachetna postawa syna Franciszka Pieczki

Od dłuższego czasu śledzimy poczynania Franciszka Pieczki. Zwłaszcza w pandemii nie mogliśmy go oglądać i śledzić jego twórczości „live”. Aktor ceni sobie jednak prywatność i każdą wolną chwilę woli spędzać z rodziną

Czytaj także: Syn uratował Franciszka Pieczkę. Tragedia była blisko >

Franciszek Pieczka z rzadka udziela wywiadów. Najwyraźniej nie czuje takiej potrzeby. Jeśli już natomiast zdecyduje się porozmawiać z którymś z dziennikarzy, widocznie uznaje, iż powiedział już wszystko, co opinia publiczna chciała i powinna na temat jego życia oraz aktywności zawodowej wiedzieć. 

Bogusław Linda ujawnił stan swojego zdrowia. Fani są zdruzgotani

Pieczka to jeden z aktorów, którego – jak często mówimy – mało kto nie lubi. Wzbudza on sympatię, nie ma parcia na szkło, trudno sobie wyobrazić, by wszedł z kimś w konflikt. Pamiętamy go m.in. z roli Gustlika w „Czterech pancernych”, jednak ostatnia jego kultowa rola telewizyjna to postać Stacha Japycza w kultowym już serialu „Ranczo„. 

Piotr Pieczka nie chce „spijać śmietanki”

Warto zwrócić uwagę na szlachetną postawę Piotra Pieczki – syna opisywanego artysty. Zwróciliśmy się do niego z prośbą o udzielenie nie tyle wywiadu, co kilku wypowiedzi na temat życia z tatą, tego jak się czuje i kilku innych spraw. W rozmowie miałby oczywiście uczestniczyć również sam pan Franciszek. 

Pan Piotr oczywiście mógłby umówić się z nami, usiąść przy dyktafonie czy w blasku kamer i rozpocząć własną karierę „celebryty”, opowiadając o geniuszu sceniczno-filmowym swojego rodziciela i o tym, jak żyje się im wspólnie przez tyle lat. Piotr Pieczka odpowiedział jednak krótko i grzecznie: – Dziękuję, ale niestety musimy odmówić udzielenia wywiadu, łącząc gorące pozdrowienia.

Chcesz zjeść u Magdy Gessler? Oto, ile kosztuje u niej rosół

Jak zatem widać, syn i synowa Franciszka Pieczki opiekują się nim z miłości i chcą być z nim do ostatnich dni. Nie dlatego, że jest on Franciszkiem Pieczką, że interesują się nim media, że być może dysponuje sowitym majątkiem. A najzwyczajniej dlatego, że jest dla nich ukochanym tatą i teściem. 

0
Skomentuj ten artykułx