Koszmar Sławomira stał się faktem. Gwiazdor jest w tragicznej sytuacji

Ola Niziołek
Dziennikarka działu Show-biznes w mPress.pl. Interesuję się również tematyką społeczną.

Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że nic nie jest w stanie powstrzymać rozwoju kariery Sławomira Zapały. Jego hity grane były niemal wszędzie, a żona – Kajra – była nie mniej popularna. Dziś sława wygasa, a pieniądze powoli się kończą. Nie pomogła pandemia, z kolei nowe utwory okazały się klapą. Zainteresowanie koncertami? Dużo, dużo mniejsze.

„Miłość w Zakopanem” to turbohit, który osiągnął wielką popularność nie tylko w Polsce. W serwisie YouTube przebój osiągnął 236 milionów odsłon i do dziś pozostaje najpopularniejszym utworem Sławomira. Kilka lat później ukazała się piosenka pt. „Ty mała znów zarosłaś”. Była popularna, ale znacznie mniej. 

Jedno z ostatnich zdjęć Kamila Durczoka. Ten widok rozdziera serce

Natomiast nieco ponad 4 miesiące temu do sieci trafił utwór pt. „BOLI D*PA”. Nie dość, że ma dziś 100-krotnie mniej odsłon, niż uwielbiana „Miłość w Zakopanem”, to jest mocno „zaminusowany”. Chodzi o to, że ogromny procent słuchaczy pozostawił pod klipem kciuk w dół. 

Kurdej-Szatan załamana. Ta wiadomość to gwóźdź do jej zawodowej trumny

Sławomir Zapała ma kłopoty

Jak wiadomo, wielka sława uzależnia. Uzależnia też pasmo sukcesów. „Zejście” bywa bardzo bolesne. Dziś przekonują się o tym Sławomir Zapała i Kajra. Coraz rzadziej pojawiają się w mainstreamowych mediach, a okres pandemii uniemożliwił odcinanie kuponów od poprzednich, bardzo udanych projektów. 

Wiemy, na co chorował Kamil Durczok. Rodzina przekazała smutne wieści

Nowe piosenki są przez sporą część publiczności uważane za tandetne. Tak jak poniższy teledysk, o którym już wspominaliśmy. Ma nieco ponad 2 mln odsłon i niezbyt pozytywny feedback wśród odbiorców. 

Ponadto z wielu badań wynika, że w pewnym momencie nastąpiło przesycenie rynku twórczością jedynego gwiazdora Rock polo w Polsce. Wyczerpała się pewna formuła. Zainteresowanie Sławomirem i jego żoną jest znacznie mniejsze, niż chociażby w 2017 roku, gdy ich popularność sięgała szczytu. 

Tego Sławomir bał się najbardziej. Zetknięcia z rzeczywistością po ogromnym sukcesie, który – tak się niegdyś wydawało – nigdy nie będzie miał końca. Koniec przyszedł jednak szybciej, niż przewidywano, a Covid tylko przyspieszył ten proces. Ponadto odzyskanie zaufania słuchaczy będzie niezwykle trudne. Zwłaszcza, jeśli stosowało się już chwyty takie jak tytułowanie piosenek wulgaryzmami, co dało skutek odwrotny od zamierzonego.

Policja przedstawiła raport z ostatniej doby. „Interweniowaliśmy 21491 razy”

Polska policja przedstawiła raport z ostatniej doby. Na terenie całego kraju zanotowano aż 21,5 tys. interwencji. Ponadto poznaliśmy dane dotyczące liczby wypadków drogowych i ofiar...