Tadeusz Sznuk oszukany na wielkie pieniądze? Co zrobi teraz prowadzący „1 z 10”?

Patrycja Abramczyk
Patrycja Abramczykhttps://etydzien.pl
Sport, show-biznes, tematy społeczne. Mogę pisać nawet o mongolskim balecie. Mistrzyni researchu. Niedoszła absolwentka AWF-u.

Wielkie pieniądze przeszły koło nosa Tadeusza Sznuka. Prowadzący legendarny już program TVP pt. „1 z 10” padł ofiarą bardzo nieetycznej praktyki jednej z dużych sieci dyskontów. Najpewniej sam zainteresowany zastanawia się teraz, co zrobić. Tego typu zjawiska zaczynają zachodzić nagminnie! 

„1 z 10” to program, który kojarzy zarówno przeciętny 40-latek, jak i nastolatek. Oczywiście bardziej leciwe osoby również wiedzą, co to za teleturniej. Ba! Telewizja Polska nadal jest usatysfakcjonowana jego oglądalnością.

Chyba już wiemy, co ukrywał Michał Szpak. Ten wpis wyjaśnia wszystko

Tadeusz Sznuk to z kolei twarz tegoż programu. Prowadzi go od początku i jeśli potrwa to jeszcze kilka lat, od premiery pilotażowego odcinka miną trzy dekady. Dziś jednak o przyjemnie usposobionym prezenterze napisać musimy w nieco mniej przyjemnym kontekście. Został on bowiem oszukany na pieniądze.

Sznuk oszukany na wielkie pieniądze? Nieetyczna zagrywka wobec twarzy „1 z 10” TVP

Bodaj druga pod względem popularności sieć dyskontów w Polsce, czyli Lidl, po raz co najmniej drugi dopuszcza się – tak to ujmijmy – niekoniecznie etycznych praktyk wobec rozpoznawalnej osoby. Tym razem padło na Tadeusza Sznuka. Można by rzec, że „niewiele brakowało”, a prowadzący „1 z 10” wziąłby udział w najnowszym spocie reklamowym sieci. Za co oczywiście zainkasowałby całkiem niezłe pieniądze. Niestety, jak powiedziałby sam zainteresowany: Otóż nie tym razem.

Ewa Krawczyk naprawdę to zrobi? "Dalej już posunąć się nie mogła!"

Sieć sklepów postanowiła bowiem „podstawić” swojego aktora. Być może nawet swojego stałego pracownika. I dosłownie ucharakteryzować go tak, by wyglądał niemal identycznie jak Tadeusz Sznuk. Zresztą zobaczycie na poniżej zamieszczonym wideo. Jeśli ktoś ma zamiar w tym momencie uznać, że z tym „oszustwem” przesadzamy, to cierpliwości – bo to nie jest pierwszy tego typu „numer” wycięty przez Lidla. Kampania zaczęła być emitowana z początkiem maja.

Nagminna, nieetyczna praktyka. Rozpoznawalni tracą wielkie pieniądze

Niemiecka sieć dyskontów najwyraźniej doszła do wniosku, że po co przepłacać za udział znanych osobistości w ich reklamach, skoro można zatrudnić znacznie tańszych, „własnych” ludzi i po prostu na daną postać ich ucharakteryzować. Pieniądze zostają w korporacji, dubler jest zadowolony, a „bohater” reklamy… zostaje na lodzie.

Niestety, Tadeusz Sznuk nie jest pierwszą osobą „zrobioną” w ten sposób na spore pieniądze. Bo za udział w ogólnopolskiej kampanii kilkadziesiąt tys. złotych to absolutne minimum. Kilka lat wcześniej nieco mniej znany – acz w środowisku miłośników piwa znany bardzo – Tomasz Kopyra – również zobaczył „siebie” w reklamie Lidla. Wówczas rzekomego „warzelnianego”, przygotowującego piwo dla Lidla, przedstawiono jako – uwaga – Tomasz Koper. Kopyra, ten prawdziwy, nagrał nawet na swoim kanale filmik na ten temat i zastanawiał się czy to faktycznie przypadek, czy może rozważyć pozew. Doszedł jednak do wniosku, że BYĆ MOŻE faktycznie istnieje ktoś taki jak Tomasz Koper. Jeśli ktoś wie, to dajcie znać, czy faktycznie pracuje tam warzelniany Tomasz Koper. I czy wygląda prawie tak samo jak ja apelował wówczas Kopyra:

Nieetyczne czy nielegalne?

W związku z faktem, iż charakteryzowanie dublerów na znane postacie w reklamach, celem zaoszczędzenia pieniędzy z budżetu reklamowego zaczęło stawać się nagminne, zaczęły się dyskusje na temat zdelegalizowania tego procederu. Lub też przynajmniej w jakikolwiek sposób uregulowania jego ram.

Wciąż nie zostało to jednak uregulowane prawnie. Natomiast w branży marketingowej tego typu praktyka uważana jest za działanie wysoce nieetyczne. Sieć niejako wykorzystuje bowiem nie tyle wizerunek, co charakterystykę postaci Tadeusza Sznuka. Aktor zatrudniony do reklamy imituje natomiast zachowania prowadzącego „1 z 10”, którymi ten charakteryzował się przez lata.

Przypomnijmy, że Tadeusz Sznuk program „1 z 10” prowadzi od 1994 roku. TVP zaczęła zatem jego emisję, zanim… urodziła się autorka artykułu, który właśnie przeczytałeś/aś. Gdzie są granice? Przypomnijmy również, że – także kilka lat temu – UOKiK zablokował kampanię reklamową Lidla, w której sieć promowała się jako „nasza, polska”. Stało się tak po interwencji ówczesnej posłanki PiS – Krystyny Pawłowicz.

Redakcja mPress poleca również:

  1. Koroniewska zaskoczyła wszystkich. Oto, jak wygląda po „metamorfozie”
  2. Ogromne kłopoty Beaty Kozidrak. Nowe fakty wyszły na jaw tuż po rozprawie
  3. O co mu chodzi? Przerażający wpis Michała Szpaka
47
0
Skomentuj ten artykułx