Wojna w Polsce w 2022? Jarosław Kaczyński nie ma dobrych wieści

Marcin Palion
Marcin Palionhttps://mpress.pl
Dziennikarz z 10-letnim doświadczeniem. Zaczynał przygodę z dziennikarstwem od lokalnych tytułów prasowych na Podkarpaciu. Ekspert od mediów internetowych.

Wojna w Polsce w 2022 r.? Jarosław Kaczyński ma bardzo pesymistyczne przewidywania co do najbliższej przyszłości naszego kraju. Jego zdaniem lider opozycji chce doprowadzić do czegoś w rodzaju zbrojnej rewolucji. Czy wkrótce będziemy chować się w schronach?

Opozycja zrobi wszystko, by w końcu wyrwać władzę z rąk PiS, a mówiąc właściwiej: Zjednoczonej Prawicy. Wczoraj, jak zapowiadaliśmy, prezes Kaczyński był „Gościem Wiadomości” w TVP. Z kolei kilka tygodni temu analizowaliśmy scenariusz, który… we wtorkowy wieczór niemal słowo w słowo powtórzył prezes PiS.

Pisaliśmy wówczas: Tusk chce rozpętać piekło? Te słowa nie pozostawiają złudzeń. Podobne obawy ma dziś Jarosław Kaczyński. Wojna w Polsce w 2022 r.? Zdaniem szefa partii rządzącej – to niestety scenariusz całkiem prawdopodobny.

Jackowski wszystko przewidział? Nie uwierzycie, co powiedział miesiąc przed atakiem Rosji

Czarna wizja prezesa PiS. Wojna w Polsce w 2022 r. możliwa

Tak, prezes Kaczyński naprawdę wypowiedział te słowa. Za wybuch koszmarnego konfliktu w naszym kraju miałby odpowiadać Donald Tusk. A wszystko miałoby rozpętać się z pobudek politycznych. Szokującego wywiadu lider PiS udzielił TVP.

Wojna w Polsce w 2022 r. miałaby mieć charakter konfliktu wewnętrznego. Według przewidywań szefa frakcji rządzącej, ewentualna wojna domowa może wyniknąć z frustracji i niemocy politycznej obecnej opozycji.

Dramat Elżbiety Jaworowicz. "Można się było tego spodziewać"

Sądzę, że Donald Tusk przygotowuje coś w rodzaju wojny domowej w Polsce, że ten szok wynikający z utraty władzy doprowadził do jakichś zmian psychicznych i snucia planów, które z demokracją i praworządnością nie mają kompletnie nic wspólnego – powiedział we wtorek wieczorem Jarosław Kaczyński.

Trudno dziwić się jego obawom. Tusk i jego obóz polityczny bez wątpienia będą kwestionować wyniki przyszłorocznych wyborów parlamentarnych. Ba! Już dziś posądzają PiS o planowane rzekomo fałszerstwa w wyborach, które jeszcze się nie odbyły.

2
0
Skomentuj ten artykułx